Na swym trzecim longplayu szkocki producent Alex Smoke zboczył nieco z bezpiecznej ścieżki minimalnego electro, raz jeszcze dostarczając nam niezliczoną ilość tekstur i beatów zawartych w 14 utworach płyty „Lux”. Najbardziej atrakcyjną cechą nie tylko tego albumu, ale także każdej produkcji Smoke’a, jest nieustanne dążenie do przekraczania granic gatunków muzycznych. Ten młody producent starannie tworzy fundamenty utworów na bazie tego, co powszechnie zwiemy minimalem, by potem wypełnić je wyszukanymi, ambitnymi układami.
Numery na „Lux” pracują na małej przestrzeni pomiędzy czysto technicznym, przekombinowanym beatem i autentycznie inteligentną konstrukcją sekcji rytmicznej, co w efekcie nadaje albumowi charakter fascynującej ambiwalencji. Z jednej strony, niektóre utwory wydają się być zbędne, jak na przykład „Equate”, w którym artysta tylko przearanżował wykorzystane już wcześniej elementy. A z drugiej, kiedy w drugiej części płyty pojawiają się łagodne, harmonijne tematy „Nothing Changes” i „Physic”, pełnią wtedy rolę czułego pożegnania. W zasadzie brakuje tylko większej ilości wykwintnych aranżacji smyczków, które przecież tylko Smoke potrafi konstruować.
play all
Zaloguj się by zagłosować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.
Wyświetlam: Wszystkie głosy (3)
Linki